tytuł

  • By klimamy
  • On 21/12/2013
  • Comments (0)

Znaje się, że tytuł Christus Rex przynależy Jezusowi od przesłuchania przed Poncjuszem Piłatem. Tak to ujmuje Jan w Ewangelii: „Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego: „Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?” Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?” Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?” Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu” Kiedys bylo niewolnictwo, ktore Platonowi czy Arystotelesowi wydawalo sie naturalnym i wiecznym ustrojem spolecznym. Zjawili sie barbarzyncy, rozwalili Imperium i wprowadzili ustroj bardziej humanitarny,gdzie przynajmniej teoretycznie zniesiono niewolnictwo.I co tu duzo ukrywac, i mimo ze jestem ateista, musze przyznac, ze jest to zasluga chrzescijanstwa, ktore kazdemu czlowiekowi przypisalo niesmiertelna dusze, a wiec w jakis metafizyczny sposob zrownalo wszystkich ludzi wobec Boga. Ale w dalszym ciagu byl poddanym chlopem , przywiazanym do ziemi, jak obywatel PRLu Okazalo sie , ze ustroj feudalny tez nie jest wieczny Trzeba bylo wielkich przeobrazen ekonomicznych, rewolucji przemyslowej w Anglii i Wielkiej Rewolucji Francuskiej, by czlowiek ostatecznie zostal wolny . Oczywiscie w tym sensie wolnym, ze wolno mu bylo odejsc, pojsc gdzie chciał. Ale aby nie umrzec z glodu musial *dobrowolnie* zgodzić sie na niewolnicza prace w przędzalniach czy hutach Manchesteru czy Glasgow. Byla to droga przez meke kapitalizmu, ale wynikl z tego niebywaly rozwoj przemyslowy, technologiczny i w koncu wplynelo to na poprawe poziomun zycie w rozwinietych krajach. Według Marksa to bogactwo tworzyl poganiany batem wyzyskiwacza kapitalisty proletariat. Kapitalista przywlaszczal sobie wytworzona przez robotnika wartosc osadzona w wyprodukowanym przez niego produkcie. Bogactwo stworzone pracą robotnika bylo niesprawiedliwie rozdzielane. Wiec Marks przypuszczal, ze owo bogactwo, srodki produkcji i konsumpcji wytworzone w kapitalizmie i tak niesprawiedliwie dzielone musza doprowadzic do zmiany ustroju, do komunizmu. Jak narazie to sie nie powiodlo. Z Marksem jest taki problem, ze jego koncepcja iż wartość wytworzonego produktu zależy od ilosci żywej pracy włożonej w ten produkt , zaczyna zawodzić kiedy pomyślimy o zakładach zrobotyzowanych, gdzie udział tej *zywej pracy*ogranicza sie do kilku specjalistów obslugujacych te roboty, gdy niegdys pracowalo tam kilka tysiecy robotnikow. Bogactwo , jego tworzenie jakby oderwalo sie od pracy, zautomatyzowany mechanizm produkujacy rozne produkty konsumpcyjne dostarcza ich w niebywalej ilosci. Problem ludzkosci polega teraz na tym , na jakich zasadach udzielac dostepu do tych bogactw. Swiat zamienil sie w wielkie kasyno, gdzie miliony zgarniaja jedni, niczego nie produkujac, a inni maja ograniczony dostep, albo zaden jak w krajach trzeciego swiata. Wiec masz racje snujac ponure wizje, ze cos musi sie stać, grozisz nawet bomba atomowa. Dostep nie tylko do wyprodukowanych dobr, ale do ziemi, wody, powietrza, sluzby zdrowia, oswiaty itp.

produkcja wytwarzanie

Dodaj komentarz

You're using an AdBlock like software. Disable it to allow submit.