pieniądz

kasa

Czy nie dlatego że boi się prowokacji i wrogich działań? Jak dla mnie rosyjski niedźwiedź będzie się nam przyglądał niby obojętnie, niby ospale ale spod przymrużonych oczu. I będzie wyciągał do nas pazury ilekroć wyczuje okazję. Im bardziej upadłe państwo tym łatwiej dodatkowo go pogrążyć w chaosie i wykorzystać jego słabość. Dlatego Ukraina nie ma szans w tym starciu. I nikt jej raczej nie pomoże. Przegrali na własne życzenie. Putin powiedział wyraźnie: „wracamy do gry” i świat wziął te słowa zupełnie na poważnie. Rosja ciągle jest potęgą z którą wszyscy się muszą liczyć, chociażby z jej potęgą atomową. I będzie starała się poszerzyć strefy wpływu niekoniecznie kierując się ideologią komunizmu niesionego uciśnionym kapitalistycznym masom. Równie dobrze to może być pomoc dla uciśnionych mniejszości. Zresztą sam Putin będzie musiał znaleźć w sobie coś z cara (dla oligarchów) ale też coś z Lenina (dla prostych ludzi). I będzie coś musiał zrobić z fatalnym stanem społeczeństwa i słabą gospodarką opartą na surowcach bo inaczej przegra wojnę zanim ona się na dobre zacznie. I podobne zadanie stoi przed naszą częścią Europy. My też przegramy bez zmian. Pożyjemy zobaczymy co się z tego wykluje. Skąd te liczby, nie wiadomo, pewno z portali islamistów. Obie wojny w Iraku były efektem polityki reżimu Saddama Husajna, który podobnie konfrontacyjnie i ,,godnościowo” odnosił się do krytyk ze strony Zachodu, jak dziś Putin w kwestii ukraińskiej. Druga wojna iracka nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, pochłonęła po stronie alianckiej i irackiej wiele ofiar, przyniosła ogromne zniszczenia, powodu do chwały nie ma, ale są też efekty pozytywne, np. w irackim Kurdystanie. Konflikt w Syrii, rzeczywiście tragiczny, trwa dalej m.in. wskutek postawy Putina. Co do wody i żarówki, to pozbawieni jej ludzie są przecież obywatelami jakiegoś państwa i zwykle beneficjantami zachodniej pomocy humanitarnej. sushi Wilanów Rządy tych biednych państw defraudują pomoc zachodnią, zbroją się i wywołują wojny, które jeszcze bardziej podcinają korzenie egzystencji tym milionom nieszczęsnych biednych ludzi. Świat mamy jeden, ale mało który rząd (z wyjątkiem zachodnich) wyciąga z tego jakiekolwiek empatyczne wnioski.Czy w 2003 roku Saddam Husajn dokonał inwazji na USA? Nie było dokładnie odwrotnie to USA chcąc zagarnąć tamtejszą ropę naftową dokonały najazdu pod pozorem rzekomej broni masowego rażenia a gdy nie można było jej znaleźć to wymyślono pretekst praw człowieka. Pisze pan że wojna domowa w Syrii do tej pory się nie zakończyła, gdyż sprzeciwia się jej Putin. To może pan Szostkiewicz raczy przypomnieć czy to Putin uzbraja w amerykańską broń tzw. wolnych Syryjczyków a właściwie najemników od Tunezji po Czeczenię. Panie Szostkiewicz czy pan bierze czytelników Polityki za idiotów, którzy uwierzą że to Putin wyłącznie jest odpoweidzialny za to co się dzieje w Syrii. Czy to nie Arabia Saudyjska Jordania, Turcja USA Izrael nie uzbrajają i szkolą terrorystów najemników z Czeczenii Tunezji, Libii? Pisze pan, że rządy biednych państw defraudają pieniądze i toczą wojny. A kto im dostarcza broni jak nie między innymi państwa zachodnie. Za czyją to przyczyną miała miejsce interwencja w Somalii Etiopii w 2008 roku? A potem dziennikarze i politycy na zachodzie będą z krokodylimi łzami lamentować ilu to ludzi ginie w Afryce. A niejaki Bono z U2 organizować pomoc. Słowem biznes się kręci i wszyscy są zadowoleni handlarze bronią gdyż sprzedali broń być może nawet z arsenałów państw, przemysłowcy z zbrojeniówek państw i taki Bono z U2 będzie mógł wykazać się jaki to dobroczyńca jest a na końcu politycy którzy będą mogli wygłaszać podniosłe słowa o tym czego to nie robią żeby świat był jak najlepszy nieprawdaż.