Strona główna

W USA maksymalna emerytura jest 2000 dolarów, ale to jest FEDERALNA emerytura. Po naszemu, państwowa. Oprócz federalnych sa inne, płacone przez plany emerytalne urzędników miejskich, policji, wojska, nauczycieli I kogo tam. W każdym razie dotyczy to zatrudnionych na podstawie zbiorowych umów związkowych. Nie maja te emerytury nic wspólnego z emeryturą federalna. Pracownicy płacą składki do owych funduszy I stamtąd je maja. Są to emerytury na ogol wyższe od federalnych, tyle tylko ze one właśnie wykończyły amerykański przemysł samochodowy I miasto Detroit.

Moja gmina (jedna z największych w kraju - terytorialnie), od kilku lat kanalizuje się. Na ten cel otrzymała olbrzymie pieniądze ze środków UE.
Dlatego też, radni ustalili, że wzrost wartości nieruchomości przez powstanie kanalizacji, w ogóle nie będzie podlegać opłacie adiacenckiej.
Argumentując krótko, gmina poniosła minimalne koszty - nie ma prawa odnosić korzyści.

Obecnie uchwałą z 2012 r.podjęta została decyzja, iż opłata adiacencką będzie naliczana li tylko w przypadku wzrostu wartości nieruchomości z tytułu jej podziału i to wyłącznie w "reprezentacyjnych" ( czytaj drogich) dzielnicach, czyli tam, gdzie rzeczywiście wartość wzrasta. A opłata jest najniższa z możliwych czyli 5%

Niestety, radość z tego niewielka, bo większość tych pracowniczych funduszy właśnie bankrutuje. Wiec mnie interesuje czy ta emeryturę Pana X to emerytura ZUS czy jakaś inna. Od tehgo nalezy zacząć. A potem, jak sie okaże ze ZUS, to się zastanowić skąd się ona wzięła. Jak na mój rozum, wszyscy powinni być różni przed obliczem ZUS-u. Jak wojski chce mieć większa emeryturę to niech sobie na te emeryturę zapracuje. Tak jak pracownicy miejscy w Detroit. „natomiast w Ameryce emeryt za $2000 miesięcznie według twoich genialnych rozliczen nie przeżyje” Prosze Pana, tu gdzie mieszkam, zmienilem parce I mam daleko do dojezdzana, szczegolnie niewygodnie w zimie, bo dojazd potarfi mi zajac 2 godziny. Chce wiec wynajac „studio” czyli kawalerke w poblizu miejsca parcy. Nic luksusowego. Na Midwescie, dosyc ubogiej czesci USA. Aby przynajmniej pzrez zime nie musiec jezdzic w kolko, a w domu byc w zasadzie w weekend. Otoz, biorac pod uwzge ze chce mieszkac w takim miejscu zebym sie nie bal wyjsc na ulice, albo zeby mnie nie okardli drugiego dnia, po uwzglednieniu oplat za wynajem, „maintenance fee”, oplat za prad, gaz, grzanie I miejsce na parkingu, I co tam jeszcze, najtańsza oferta jaka dostałem zamykała sie w 1800 dolarach miesięcznie. Wiec oczywiście nie wynajmę, bo za drogo. Polacy idą na internet I znajdują mieszkanie do wynajęcia za 500 dolarów I piszą ” w Ameryce mieszkanie można wynająć za 500 dolarów”. Tylko jak sie tam pojdzie, to okazuje się ze „właśnie to ostatnie za 500 wynajęli I są tylko za 900″, a ponadto trzeba płacić takie I inne oplarty, nie mowiac o rachunkach. No, ale nikt tak dokładnie nie wie ile się zarabia I wydaje w Ameryce jak Polacy. A zwlaszcza nikt tego tak dobrze nie wie. „Jednocześnie regularnie publikowane dane pokazują, że to firmy i bogaci obywatele mają pieniądze. Skoro już Autor proponuje redystrybucję na rzecz młodych ludzi, to czemu to nie wskazuje jako źródło pieniędzy bogatych obywateli i firm? Przyznam, że nie rozumiem.” Je mogę odpowiedzieć za gospodarza gdzie jest zródło pieniędzy które trzeba wykorzystać.

Otóż są dwa sposoby zarzadzania panstwem: jeden polega na tym ze sie pobiera niskie podatki i dopożycza, a drugi gdy sie bierze wysokie podatki bez dopożyczania. Jakie są skutki jednego i drugiego? Otóż skutki pierwszego sa takie ze pożyczając przesuwa się pieniądze z kieszeni biednych do kieszeni bogatych. Zarz to wytłumaczę w jaki sposób. Gdy panstwu brakuje na zaspokojenie potrzeb socjalnych oraz innych to oczywiscie pieniadze pozycza. Od kogo pozycza? Od tych co maja je w nadmiarze pożycza, wiec oni pozyczajac na procent pieniądze państwu musza od tego panstwa otrzymywac odsetki. Te ci ktorzy maja mało pieniędzy. Wiec wniosek jest taki ze gdy panstwo obniza podatki bogaci korzystają w dwójnasob: po pierwsze ich biznesy płaca niższe podatki, a oprócz tego zarabiają na odsetkach ktorymi obarczaja panstwo. Teraz mamy drugi model: wyższe podatki. Wyższe podatki można tylko rozumiec jako progresywne, bo z warstwy najubozszej wiecej sciagnac nie można.Teraz ja ponoszę koszty na oczyszczalnię i studnię, jak wszyscy dookoła zresztą bo domy dopiero zaczynają powstawać. A jak za parę lat gmina się zdecyduje podciągnąć wodę i kanalizację to znowu mam bulić? I nawet nie mogę im powiedzieć gdzie sobie mają tę infrastrukturę wsadzić?! I gdzie mnie pocałować?! (W nos oczywiście!) GRANDA I tu znowu mamy taki rezultat: nawet przy progresywnych podatkach bogaci sie z nich potrafia wyslizgac, bo zawsze gdy te podatki przekrocza granice ich tolerancji, klimatyzacja przeniosa sie do rajow podatkowych, natomiast cene bedzie placila warstwa srednia. I teraz jest pytanie, co w takiej sytuacji mozna zrobic? Oczywiscie wprowadzic drugi model ale zanim sie go wprowadzi trzeba zamknac furtki ucieczkowe. Prosze wzaic pod uwage ze tutejszy emeryt, oprocz mieszkania z dodatkami musi oplacic ubezpieczeni zdrowotne (150 miesiecznie). Jak idzie do lekarza pogotowie wodociagowe ursus , płaci 20 dolarów za wizyte, 40 za wizytę u specjalisty, a 60 za wizytę an emergency. Za zabiegi – płaci sie osobno, na ogol polowe. Za leki palci 20%, a leki tu cholernei drogie. Za denstyste nei zwracaja w ogole. Musi zaplacic za ubezpieczenie samochodu, bo komunikacji publicznej w USA nie ma, no I za benzyne. Musi w koncu kupic jedzenie, a owo jest deko drozsze niz w Polsce.